"ABRE LOS OJOS"

ABRE LOS OJOS

Tak ciemność widzę w przydusznej koszuli wokół szyi szal
Wietrzne powietrze przykuwa mnie do fotela cię chcę wziąć
Powabne włosy delikatnie w powietrzu kreślące dwie pieśni

O jednej nie powiem
Wstydzę się za bardzo
Po prostu nie mogę

Rozdajemy sobie coraz bardziej ziarniste wymówki
Najpierw mi każesz po czym zabierasz prosisz
Ja się nie śmieję żałuję że nie wyrwałem ci ręki
W koszmarnym śnie zapominając po kolei wszystko
Bo tyle co pragnę byś przy mnie była nie z litości

AGAETIS BYRJUN

Tak jasność widzę w wilgotnej marynarce wokół ust grzechy
Zabrać ciebie jak najdalej w dłoni twej ciepłej przeczuwając
Że bardzo się boisz nie mojej to też osoby co myśli mej się boisz

Lecz mi nie powiesz o niej
Wstydem się zasłaniasz
Oczyma wędrując inaczej

Co jedynie ujrzałem dusze które marzną w piekle
Co jedynie serca dziwnie spracowane
I umysły krwawo ranne

A ty mówisz

Otwórz oczy

ABRE LOS OJOS

Krew jest dla mnie najgorsza lecz to ona mi życie daje
Brew tuż nad prawym okiem blada z bezwstydu płonie
A ja wciąż nie potrafię
Tylko się zasłonię

Tak marność widzę w kolejnych odbiciach oceanicznych własnych
Nieśpiesznie nalegam piersi dotykając twojej sam też się mocno boję
Nie ciebie tylko twojej myśli jak w pieśni tej drugiej w tle dogranej

Lecz jej tobie nie zanucę
Mój głos niezbyt staranny
Ton złośliwie niepoważny

SFEVN-G-ENGLAR

Tak widzę zalety podciągane na gumce gdzieś wewnątrz w rytmie gorzkim
Przykuwam uwagę nie smutkiem lecz skutkiem wywołanym przedwczoraj
Jeszcze minoderyjnie zapobiegam wszelkim dywagacjom odpuszczając biel
Rzucony cień wytarty papierem męczącym osobiście kiedyś mój własny
W oddali jak uciekasz patrzę tak nie czyniąc zbyt wiele by móc cię dogonić

Co jedynie chciałbym
W tym tkwi mój błąd
Że tylko jedynie

Mówisz mi

Otwórz oczy

Słucham

Wciąż ten okrzyk

Otwórz oczy

Słyszę
I nie czynię tego
Co jedynie ja tak zawsze...

Więc kochanie moje wciąż będę przekraczał te granice
Jednak w aspekcie tym najgorsze już dawno tam byłem
Już dawno je przekroczyłem
Już to zrobiłem

Tak widzę prozę powstałą zbyt szybko gdy słowa donośnie docierają boki twojej duszy
Skruszony okrzyk odczucia w tępym uścisku zmrożone oczy co marnie już nie patrzą
Za innym światem pośród ludzkich odruchów wyobrażeń posmakowanych łatwiej
Tuż nad wielkim światem który składa się łatwo by tam podążyć lecz się mocno boję

Odrzekła

Otwórz oczy

To moje niebo
To mój czyściec
Najgorętsze piekło

Otwórz oczy

Odrzekła

Jeszcze żyję
We wspomnieniu
W rzeczywistości
Co najwyżej jutro...

Zobaczysz mnie

Otwórz oczy

Tak tego pragnę
Tak bardzo pragnę
Nie gniewam się łatwo

Otwórz oczy

Tak mocno prosisz

Otwórz oczy...

ABRE LOS OJOS

NJOSNAVELIN

koniec