###
Cześć
W przededniu odwagi mówię ci tak jak powyżej
Bez lekceważenia czy gier ostentacji takie cześć
Na ów słowa
Cześć popiół strzepię z krwawiącego papierosa
Może to tylko oddech ale niczym jest strzępek
Fragment po części śmiertelnie artykułuję a ty
Śmiejesz się
Prawdopodobnie ze mnie widzisz fabułę powłóczystą
Co tętni częściami po drodze między nami pośrodku
Zresztą pisanie jest tylko częścią niestabilnej bytności
Płaczesz
Cześć
Kartki papieru prześcigają się w zagadnieniach i nutach
Słowa których buta ogranicza świadomość i lekkomyśl
Kocham jak pięknie brzmi ze stoickim spokojem w cień
Daleko jesteś
A ja witam cię
Cześć
Między nami nic nie było tylko tlen ubrany w garnitur
Bardzo zwykły korzystny dla nozdrzy nie kaszlący tkwi
gdzieś w tobie Pierś puchnie a z ramion zwątpienia gonią
podupadłe dobra Nie złość się Niedawnym szczyt radości
Zrobię coś głupiego wytrę swoją twarz martwą chusteczką
Pozostawiając krew na policzkach wybrudzonych anarchią
Wystraszysz się
W niewiedzy wiek
Bez dojrzałości ciągle się złościsz i prześcigasz bieg
Tak niedaleko
Do miłości przez zgiełk ją gubiąc a może wątpisz że warto
Witam cię
Cześć
Nieciekawi cię to Tylko tak odchodzisz co chwila mijając domki
Osiedla pasiek nie wolnych przez kraty na pierwszym parterze
I nigdy w górę o stopień nie więcej po drodze mnie spoglądając
Cześć
To ja
Ten sam
Śmiejesz się
Prawdopodobnie ze mnie wzbudzasz cechy introwertyczne a
przecież dla obu nas bycie razem raczej jest krzywdzącym
Ty i ja bez posłuchu w puchu palca nie czyniąc przez dotyk
Cześć