"Bez tytularny część 11"

###

Cześć

W przededniu odwagi mówię ci tak jak powyżej

Bez lekceważenia czy gier ostentacji takie cześć

Na ów słowa

Cześć popiół strzepię z krwawiącego papierosa
Może to tylko oddech ale niczym jest strzępek
Fragment po części śmiertelnie artykułuję a ty

Śmiejesz się

Prawdopodobnie ze mnie widzisz fabułę powłóczystą
Co tętni częściami po drodze między nami pośrodku
Zresztą pisanie jest tylko częścią niestabilnej bytności

Płaczesz

Cześć

Kartki papieru prześcigają się w zagadnieniach i nutach
Słowa których buta ogranicza świadomość i lekkomyśl
Kocham jak pięknie brzmi ze stoickim spokojem w cień

Daleko jesteś
A ja witam cię

Cześć

Między nami nic nie było tylko tlen ubrany w garnitur
Bardzo zwykły korzystny dla nozdrzy nie kaszlący tkwi
gdzieś w tobie Pierś puchnie a z ramion zwątpienia gonią
podupadłe dobra Nie złość się Niedawnym szczyt radości

Zrobię coś głupiego wytrę swoją twarz martwą chusteczką
Pozostawiając krew na policzkach wybrudzonych anarchią

Wystraszysz się
W niewiedzy wiek
Bez dojrzałości ciągle się złościsz i prześcigasz bieg

Tak niedaleko
Do miłości przez zgiełk ją gubiąc a może wątpisz że warto

Witam cię
Cześć

Nieciekawi cię to Tylko tak odchodzisz co chwila mijając domki
Osiedla pasiek nie wolnych przez kraty na pierwszym parterze
I nigdy w górę o stopień nie więcej po drodze mnie spoglądając

Cześć

To ja

Ten sam

Śmiejesz się

Prawdopodobnie ze mnie wzbudzasz cechy introwertyczne a
przecież dla obu nas bycie razem raczej jest krzywdzącym
Ty i ja bez posłuchu w puchu palca nie czyniąc przez dotyk

Cześć