"Bez tytularny część 13"

###

Naturalnym jest odruch stawu palcowatego
Łamanego co ranka bez krwi upust promil
I patrzysz w dłoniach mych dłoń twoja i szron na zimnych dniach

O poranku

Śpiewam piosenkę kiedy jestem samotny

Ciekawy jest szczebiot słońc w wspomnieniach każdego dnia inne
Odpędzają chmurę tą podobną o kształcie wybijającego się święta
Tak każdego ranka spoglądając w horyzont u boku mego cicha ty
I ja

Święty poniedziałek

Ludowo zgrabny rozjemca co przepełnia twój organizm z gitary szmer

Strun, Frusciante

Piosenkarza