"Bez tytularny część 15"

###

Jesteś na świecie
I wyglądasz nawet
Pewnie dłonie masz prawdziwe w dotyku cienisty aksamit
Jak mi potylicę rozpieścisz pewnie bym nie zapomniał o tobie do końca
Uśmiechał się serdecznie i rozwidlał na ambicji strony czegoś bym dokonał
Miał ciebie był w tobie nie płakał jak zawsze
Marzeniem jest odreagowanie poznanie rzeczy co do tej pory niezrozumiałe
Siarczyste zbyt gorące na dotyk mój kamienny nie poczuwający w przyjemność

Jesteś za horyzontem
W prawdzie masz oczy
Kilka kroków i może dojdę do twojego wizerunku w tym tłoku wydarzeń zepsutych wiar
W informacjach ludzi obcych odkrzyknę twoje imię w wyobraźni tworząc wyraz
Opisując
Jak włosy długie co szargane wiatrem przykrywają oczęta
Są niebieskie twoje oczy są niebieskie poruszają się w rytm myśli dociągając dalej
Usta czerwieńsze powodujące żółcienie mych mdławych orbit
Powodując że niebo bardziej zieleńsze przestrzegam mój rozum przed bajką
Lecz nie wierzę różowieje ciałko podążam na amen w odcienie horyzontów w księżyc
chowany

Jesteś
Przestrzennie jesteś
Widać cię na myśli zakochania
Na emitujących się obrazkach na dymki co z tekstem formułują ciebie
Akcja pełna wymykająca się standardom
Coś jeszcze
Mosiądz nabiera platynowej barwy i cichną posoki co w uszach krzywdziły
Naddarły się kartki i wyprzątnęły półki odrzucam w kąty cienie jałówek
Nie jestem zepsuty choć minut temu tak było czystką stargany oczekuję
Patrzę wypatruję jak się pojawisz jak rozmażesz moje działki niedojrzałości
Zapuściły się ziemie w kwasoty i chwasty zielonkawe nie tą nadzieją jest barwa
Ostudziłem się wyrwałem z drapieżności zmieniłem poglądy i uśmiech obudziłem
Białe zęby na wierzchni
Czerwieńsze usta słoneczne oczy i ciało w róży

Postrzegam cię i czekam
Nie będę zły jak nie przyjdziesz
Żyć będę

Nieczyste niebo pochmurne w szare obłoki
Schowany horyzont i deszcz co wyrywa rzęsy zaślepiony
Stoję na betonowej drodze z twardo czującą się stopą z wyrwanym łokciem
Pobity przez prawdy łyczek na końcu świata bez ciebie z tobą bez ciebie bardziej
I tęsknię

Jesteś na świecie
I wyglądasz nawet

Koniec