"Bez tytularny część 5"

###

Ile mogę mieć lat Tak na wygląd nie na wgląd
Posiadać złożoności Tak na styk nie na bryk
Wiercić się pojemnie trzeć pośladkiem lufę bagnetu Choć wystrzał nie zabrzmiał

O czym to jest Tak naprawdę nie na prawdę
Choć tylko szukam i mieszam się w stycznych Daj chociaż znak Potoku myśli
Wkręcając żarówki w ciemności srogiej Zapamiętam barszcz co tylko surowy
śmietany nadmiarem truje mi związki poczuć Czuję

Gdzie jestem Tak na miejsce nie na wyimek
Wyprowadzić refleksji poszczutą namiastkę
Wokół psy lepkiej samoobrony I nóż bruzdy
zaznacza wokół szyi Ciąć po kolei krostki i
uśmiechy nadając Szerokie na cztery pięści

Gdzie jestem Tak na słowa nie na litery
Tak na chwilkę nie na moment Jeszcze
poczekaj Nie martw się dreszczem On
nachodzi po części z lamentu do domu

Zostaw Tak na miernotę nie na cnotę
Upodl i zrań ale nie chroń mnie przed światem

- Barw
- Kolorów
- Kobiecych ciał
- I piersi u warg mych

Zostaw Tak na minutę nie na sekundę
Nie na 60 jednostek Szczęśliwi czasu nie liczą
Byczą się przed telewizorem Nie zastanawiają Chwalą
Panią tą co z ekranu wprawia zakłopotanie w radość
Tak anachroniczną Cierpiącą bez wokół własnych i obojętnych Przyjętych
Bez żalu Bez ciebie

Na niebie są gwiazdki Cytatki garstki Co imię ma współczułe
Czule okrada mnie z powieści ukrytych w dłoni Rozcina je Je obie
Pół na pół Cztery do czterech Nie znajdziesz Już znalazła Zjadła

Bekiem wspięła szczyt oblany warstwą styropianu sztuczny tak bardzo

Daj mi spokój Tak na nutkę nie na półnutkę
Pozostaw sobie samemu i przegarnij gości

Wybrałem już samotność w niej tkwić będę i będę

Proszę i proszę Tak na znośne nie na szczypiące