###
Ile mam złudzeń Nie lata sześćdziesiąte Nie walczę za wolność Nie umieram za nią
Czy kochać mogę rok 66 po drodze niby nie mi Czytam historię tylko Mój wzrok mdły
Ile mam skręceń kiszek Nie jadam kawioru i nie głoduję Może coś więcej Choruję
Na zanik adrenaliny Na nadmiar śliny Na plucie cząstkowe na twarz kobiecą Niezasłużoną
Co jeszcze Nie kochałem Nie trzymałem kobiety w dłoni Czy pisanie to zmieni
Mieni się łyżka zabarwieniem musztardy Nad wyraz głoska słońca zagłusza oczy
I parzy Miesięczna obwoluta zmieniana co chwila Nie ciuch adidasa Nie bluza Drwina
Napisy Zwisy Męskie pół organiczne pipka wciśnięta do środka by organ był chociaż żywy
Lecz bez kochania po co mi mięso głodne Nie lubię tego zwierzęcia i jadu w pod brzusznym
Krztuś się krztuś się krztuś
Buńczucznie
Ile mam złudzeń nie rok to 81 Byłem i istniałem Lecz niemowlęcy
Pół metra skrobka z siedem kilo makulatury i bzdur mówionych przez ojca
Byłem głuchy i broni nie mogłem ściskać Zastrzelić zomowca Wtedy rzecz święta
Malutkie rączki i sprzączki co na pośladkach pozostawiały ślady Bili brzdąca
Że nieposłuszny że nie słuszny Wymiata mi wiara z pod wargi Rok 2004 i kogo tu zabić
I za co I po co Nogi się pocą Wyrodnieje pustka Lat mam dwadzieścia Bilet do złudźca