"BV"

W poszukiwaniu jestem
Dwunożny z twarzą upozorowany na potencjalnego człowieka
z eleganckim kapeluszem w kieszeni
z trzeszczem podupadłym w oczach
Kłębiące się włosy i wysychające dłonie
gdzie płodne zmarszczki nagradzają się ilością martwych płodów

Prosta droga do nikąd i zgoła
Na pasmanterie zza żelaznych bram wyłaniające się głodem
dudniące w żołądku klangi
Na liczne porażki co uchowane w ziemi obrastając zieleńcem
zlizują sprzykrzone wargi
czyszczą stopy z mosiądzu
Na warstwice zagadek w spożywczakach z najtańszej promocji

W poszukiwaniu jestem
Z rozrzutem na końcach stóp
Od palców rymów po kąty żeber z zupełnie ckliwym obliczem
Z chusteczką na plastelinie popielnicy w popiół rzucone łzy
Prosta droga na blaski i cienie

Zza czarnego rogu wyłania się postrzępione ciało z włosami w torebce
To perukarz od zarastających serc

koniec