"DELFIN"

trudno jest coś napisać bez pomysłu

zastanawiam się

gdzieś się zanurzam

do głębi

do swojego dna

czasami jestem pewien że tam coś jest

że tam mogę coś jeszcze odnaleźć

tą cząstkę

kilku wierszy co powstać mogą

zarówno na smutno jak i na wesoło

trudno jest napisać coś kiedy w twojej głowie mózg zanurzył się już w pustce

zmysły odczytują tylko szare barwy choć dla innych są to stany do których można się przyzwyczaić

koniec

dotarłem do dna

ujrzałem tam delfina

pamiętam że uniosłem dłoń a on podskoczył i uniósł się wysoko nad moją postać po czym opadł i zaniknął w tym niepełnym jeszcze dnie

zdziwiłem się

usiadłem i napisałem

koniec

raz kiedyś dawno temu gdzieś w powijakach czasu pewien przypadkowy delfin zanurzył się w mym ciele

było to podczas snu gdy o nim śniłem lecz on jakby całkowicie nie zaginął

w myśli go nie miałem lecz on tam przebywał

sen się zakończył

a on w mym ciele powoli wraz z przemijającym czasem ożywał

koniec

delfin był mały lecz żyć potrafił bawił się z drobnoustrojami krwinki czerwone traktując jako dobre znajome

pamiętam że przez ten czas jakoś źle ze mną nie było

byłem zdrowy

najedzony

potrafiłem się uśmiechnąć

lecz nie zawsze ten uśmiech na mojej twarzy istniał

może gdybym wiedział że w mym ciele jest delfin w świecie oczywistym pewnie bym zaistniał

jednak w poszukiwaniach swych starałem się odnaleźć coś innego

być może nie szukałem tego lecz...

nie wiem

koniec

coś niby napisałem

dzisiejszy kredyt został mi przyznany

choć znów na ciele mym te same mocno odczuwane rany

to jednak z myślą tą że delfin w mym ciele rozdaje tany

gdzieś myśl wcześniej zbyt mocno usprzątana zabarwiła się kolorem różowym

kolorem możliwym do obcowania
ze światem tym prawdziwym

koniec

wyobraźcie sobie sytuację że każdy z nas odnajduje w sobie delfina

wiem że to pewnie śmieszne

ale jakże wtedy byłoby naprawdę pięknie

koniec