"EROTYCZNY AMATOREK"

z tobą to wszystko najmniej ważne się staje
najmniej pytań wtedy sobie zadaję spoglądając tylko
z miną szybką tuląc twoją postać prawdziwą nie zubożoną
wiedząc że cię kocham

narkotyk mój jedyny
moja jedyna przepowiednia
mój cel
sukienka zwiewna

wiatr

nadęty sutek
gryzę go lekko smakiem się tym rozkoszując
i ten wdzięk
coś jeszcze
lecz nie powiem

z tobą jest mi najlepiej zawsze gdy z tobą jestem twój krzyk ową przestrzeń mierzy
ja również czerwonymi policami w twoją stronę się zwracam niknąc w tym szaleństwie
każdym ruchem najmniejszym spoglądając w oczu tych błękit zanurzając się w zapach

wstrząśnięty

wymieszany

śmieszny

pocałunki głębokie na dnie oceanu ze słonym smakiem w odczuciu
z tobą w geście pamiętnym w odruchu gdy nade mną jesteś razem w jednym
scaleniu jakby zimnym spawem złączeni ze sobą z myślą własną prastarą
w cennym przeliczeniu na kształty uformowane gdy razem dłońmi poznajemy
nieznane gdy w spojrzeniu odnajdujemy pradawne rejony w pomnikach wolnej
miłości wtopieni w gorącym smaku będąc w tobie czując ową namiętność w pędzie
najbardziej oddany w palącym smaku uzależnieni będąc razem
ze sobą
wciąż razem

kokaina

jesteś moim narkotykiem którego stałem się ofiarą

erotyczny podtekst

balans

odczucie

kwestionariusz

ubrany w załamaniu

gdy nasze cielce razem przekształcają się w magnolii talent
w zapachu w spojrzeniu zafascynowani własnym kwiatem
w odniesieniu do przynależności w małżeństwie oddanym
gdy mówię ci tylko kocham a ty kochasz mnie bez słów tych
kiedy razem w uścisku tym mocnym błądzimy w prastarym
powiedzeniu jędrnym niczym fale które dotykają zmysłów mych

prawie
wstrzymałem się na prędce i spojrzałem na usta te twoje
poczekałem wsłuchując się w ten oddech głęboki szczery
doskonały z małą mgiełką na mojej szyi w przychodzącym gromie
pocałunek oddany językiem rozkoszując się mieszając geny

nieszczery

wiem że krzykiem podłamałaś tą przestrzeń w specjalnej promenadzie
że krzykiem tym szerokim z oczyma ku mnie zwróconymi w piekle czy też niebie
jakby razem gdy poruszałem się lekko powoli w trakcie powstającej muzy
podczas burzy przy niebieskim niebie w tęczy pełnej wielu odzwierciedleń
w twym krzyku
w twym zakochaniu w twom uścisku gdy uda nie pozwalają mi poprzestać
staram się najmocniej
najdalej

kocham rzeczę
i krzyczysz łamiąc owe pocięte i tak jak na dzisiaj przestrzenie
gdy wiem że w mym świecie jesteś tylko ty
i ja w owym świecie twoim przepełniony
troszkę

razem

razem

razem

koniec