Nie rozumiem cię
Staram się ale nie mogę
Tak jak w tym filmie billa forsythe'a w Human being
Nie rozumiem cię
Staram się ale nie mogę
Kwestia przyzwyczajenia do innych ciekawych znaków aczkolwiek jesteś inna
Nie rozumiem cię
Staram się ale nie mogę
Inna bardzo
To nie tekst o miłości tylko o zainteresowaniu
Pewnym mniemaniu gdy dwie kultury tu będące razem są bardzo
dalekie
Nie rozumiem cię
Staram się ale nie mogę
Być może kreślenie w powietrzu dłonią wszystkich znaków tych pomoże
Ale twoja twarz kreśli coś innego
Jakby gest nie zrozumienia więc myślę sobie że i tobie na tym
zależy
Tak naprawdę nie wiem czy to był Bill Forsythe może się mylę
Na górze napisałem z małej literki ale to tylko pomyłka
To tak od siebie do was
I znów myślę o tobie
Piszę do ciebie
Czekam na twój gest
Czekam
Nie rozumiem cię
Staram się ale nie mogę
Być może powinienem czynić mocniej by wszystko było wyartykułowane
tak jak trzeba
Rzeka i jej piaszczysty brzeg my na trawie przypalonej delikatnym
wiosennym słońcem poeta napisałby że to dywan przemyty promieniami
dziennej nadziei lub użyłby innych wspaniałych słów lecz ja tak nie
zrobię gdyż ja nie jestem poetą więc tak nie piszę nie potrafię
Staram się
Na oczy twoje patrzę które są tak samo zielone
Nic jakby nie mówię ty czynisz to samo
Cisza
Milczenie
Chcę pozbyć się tego uczucia chcę z tobą rozmawiać lecz jakby nie
potrafię staram się Otwieram usta gestykuluję coś tworzę wymachując
swymi dłońmi by móc coś ci przekazać
Ty tylko patrzysz
Czasami uśmiech ozdobi twoją twarz ja też się uśmiechnę
To jakby jedyny zrozumiały gest
Być może nasze spojrzenia coś również znaczą
Gdy nagle chwyciłaś mnie za dłoń mą prawą i zbliżyłaś ją do swych
słów
Chwyciłaś za palec wskazujący ten krzywy nie trzymający pionu
i posiadając go uczyniłaś gest
Wskazałem twoje usta pomogłaś mi w tym
Dotknąłem ich
Twych ust
I w milczeniu mówiłem ci to co dla ciebie było zrozumiałe
koniec