"I napis ten"

Smutek

Przez łzy postrzegam swoją rzeczywistość

Jej cykliczną krwistość poznając pozaginane rogi

I to co za nimi

Ciemność

Wściekłość rozładowana powolnym tłumaczeniem

Tłumaczę się

Wstecznie odczytuję fakty w aktach zamieniając proste gardłowe
Ściskam się w swetrze i mięknę

Mówię

Tak to prawda
W mej miłości istotny jest niedosyt
W mej cichej konstrukcji żal i swawola

Chowam się

Szkoda

A szkoda

Kłamać potrafię nie czynię tego za dużo tego gówna jest wokół
Szkopuł
W tym jest szkopuł że targam się z życiem nie zrozum mnie źle
Nie na życie
Targam się z życiem

Kapota na ramieniu ochrania moją szyję przed zagłuszającym wiatrem
Ciasne wysypiska postawione przed moim obliczem opasają się śmiechem
Puste puszeczki pełne krzyków i wyrazistych wstęg puste minki dużych szarf

Na mozaice wypisany podpis

Kule zbijają się zbyt mocno wyprofilowane postacie piwne przewracają się i nikną
Metalowa łapka ściska je w swych obręczach palczastych i zaciąga do plastikowego nieba
Postawione czekają na dalszy rozwój wydarzeń Bóg rozdaje kopniaki i przypisuje bezinteresowne

Krnąbrne
I napis ten na szarfie krętej w kwiatach ogrodu gdzie śmierć równa się dosyt i napis ten

Koniec