Teksty mini multipleksy głowy
Jadają na konkursach schabowe
Ściskają gardzie i mylą przysłowia
Gotowa?
Gotowa do wyjścia z wora na słoneczne adaptacje czyste
Racje widnieją na sztandarach skóra poszarpana przez Pana
Boga co w niebie się chowa napuszony od nerwów wariuje nuty
Struty setką wyborowej płaci frycowe za stworzenie i nadanie:
Życia mi Panie
Teksty pełne framugi brudnych stóp i piasków z podeszew
I ściany głodne nie malowane od głów do palców rutynowa farba
Bezkolorowa kaszlnie dźwięczna i pomylenie zlekceważona
Płoną
Głosowe struny
Widocznie tak się stało że było mało adaptacji kolejnych interpretacji
Stało się tak że widniało na scenie słońce rozpełzło się po cieniach
i zaginęło
Ciemno się zrobiło znowu teksty wyborowe w powietrzu skrzętnie
szukały słuchacza
Z chaszczy wybiegając na pół bosych pępkach
Widocznie miało tak być można wyć i tyć uginając brzuszki do
ściernej desakralizacji
Z racji negacji
Bluźnierstwo twarzy
Marzy się koniec