Skończyłem się jeszcze wczoraj
Ani w miłości ani też w chwale
Wydawało mi się tylko że żyję
Ale wychodzi i tak na to jedno
Że...
Skończyłem się jeszcze wczoraj
Doktor powiedział że zwariowałem
Ale tak mi wychodzi życie ówczesne
Prawdopodobnie to dzień jutrzejszy
Bo wciąż trwa odleglejsze dzisiaj
To znaczy jest wieczór a ja łkam
Chyba niepotrzebnie nawet...
Żartuję...
Żart...
Sześć malutkich mrówek wystąpiło na koncercie dedykowanym królowej
matki polki
To znaczy jedna grała na organkach i była wysoką ciekawą rosjanką
październikową
To znaczy druga miała szwy na czółkach wcześniej uległa wypadkowi
stuknął ją...
Nosorożec to znaczy wiem że głupie ale stos myśli próżnuje a
moja pusta główka tak też...
Kombinuje to znaczy to miało być śmieszne ale Kowalski nawet
się nie zaśmiał nie chciał...
Nie mógł to znaczy bardzo tego potrzebował lekko smutniał na
widok swojej doli próżniaczej...
Taki zadowolony...
Bo jakżeby inaczej...
Skończył się jeszcze wczoraj...
Chyba nawet podobnie...
To znaczy trzecia była najbardziej wygimnastykowana lekko kombinowała
by owe parafrazy...
Gnały szybciej
Czwarta to znaczy ta od kontrabasu wielkości naturalnej czyniła
najwłaściwsze nuty...
Jej koncert był najlepszy to znaczy te wszystkie słyszalne nuty
były najpiękniejsze...
Szczególnie adagio to znaczy koncert był wspaniały i żywiołowe
ciągłe andante...
I jeden smutek
Piąta...Nie pamiętam podrapałem się pod pachą i straciłem ją
z oczu koncert był krótki...
Nie pamiętam na czym grała to znaczy...
Pogubiłem się
To znaczy nie o to tu chodzi...
Pewnie dlatego łkam...
Nie śmieję się chociaż to śmieszne...
Cha Cha Cha Cha Cha Cha...
I kolejna zbereźna metafora
Skończyłem się jeszcze wczoraj
O dzisiejszym zapominam powoli
Jutrzejsze będzie podobne bardziej
Z tym samym wykrzyczanym zdaniem
Skończyłem się jeszcze wczoraj
Zbyt wiele nie mogłem nie chciałem
Lekko uśmiechnięty i wyżwirowany
Bardziej cwany ale tylko w tym aspekcie
Że...
Skończyłem się jeszcze wczoraj
Szósta mrówka była najodważniejsza to znaczy starała się bardzo i
jej wychodziło
Całe obecne stadko zezłoszczone starało się nie prawić sobie
morałów lecz o nią byli...
Zazdrośni to znaczy wczesna wiosna i majątek przerobiony na mniej
skomplikowane
Wygrałem w totolotka!!??!!
Nawet nie wcale
A już myślałem że jest pięknie
Trafiłem tylko trójkę
Będę miał na piwo
A właśnie
I ów szósta mrówka pierworodna Jandczaków z rodu Bzów spodobała się
królowej
Całe cmentarzysko zebranego tu tłumu zerwało się z krzeseł by
brawami rozbudzić
Uśpione pozostałe stadko
Mróweczka bardzo chętnie przyjmowała gratulacje cieszyła się
i wierzyła w ten aspekt
Zdobyła tylko uznanie ale w myśli jej pojawiało się częste: A
właśnie!!!!!
I bardzo nowoczesna odrzekła oto te słowa: No to spadam
Tak narodził się purytanizm
Może dlatego jestem... To znaczy się boję tego że muszę...To znaczy chcesz bym się martwił o ciebie...To znaczy czekał i wyznawał ci miłość tylko po co...Już nawet cię nie kocham...
No to spadam
Nie chcę odpowiedzialności
Mrówka zeszła ze sceny wyginając się przy tym nie rzeczywiście a w
tle rozedrganie...
Królowa była zmącona owym zachowaniem wzdrygnęła się ze swojego
miejsca tronu poruszyła dupą i kazała straży...
Lecz było za późno...
Mróweczka zaginęła w milionowym milimetrowym tłumie...
I tak skończył się widowiskowy portret teatr nie wiem nawet co
jeszcze...
Skończyłem się jeszcze wczoraj
Dzisiejsze trwa i męczy mnie bardzo
Przeczytałem wcześniej to owe powyższe
Napisane jedenastego że dziś dwunasty zapomniałem
Jutro trzynasty ale nie myślę o tym wiem co wtedy będzie
Się stanie
Co jest
Skończyłem się jeszcze wczoraj
A właśnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Co się stało?
Wygrałem?
Twój wiersz był najlepszy?
Tak dostałem nawet dyplom. Popatrz na rogi ręcznie przypalany.
No i co teraz.
Nic ostał mi się tylko dyplom.
To chyba dobrze?
A właśnie!!??!! To było w poniedziałek dziś jest wtorek
A właśnie!!??!! Skończyłem się jeszcze wczoraj nierówno
Charakterystyczny koniec