Jestem niefortunny
Nadmienię że z miasta pochodzę o ukrytym wdzięku z wyobrażenia
osobistego
Nadmienię że nie kłamię gdy łamanym tonem wyrażam żal z opłakanym
stanem ust
Co nie znaczy wcale że nie tańczę
Że nie łamię się w sercu od spojrzenia w ciebie
Ale Jestem Niefortunny
Mam tak na imię lecz nie jest wypisane na głównej kartce
Nie spojrzawszy za siebie maszeruję krocząc w tył zepsutymi nogami
Za ścianką wykłóceni sąsiedzi głodni cukru szaleją z trąbkami
w ustach
Niefortunnie to odciska się na moich kończynach nóg