"SENNOŚĆ"

(Nieszczególnie)

Mam sen

Ten sen właściwie jest jak oaza co uwalnia mnie od przebić
Napięcie w sercu maksymalnie podnosi testosteron i płacz
Lecz ten sen uwalnia mnie od tego posyłając łasze uczucia w kąt

Dając dźwięk samotności wściekłej
Dając oddech głębszy bez zakrztuszenia języka

(Neologizm)

Mam sen

Odzwyczajony od przymkniętych oczu na dziś czuję ulgę
Wolność poruszeń dłoni i spojrzeń nie wścibskich i uwag
By być prawdziwym wymawiam prostolinijne słowa w krzykach

Nie chcę by cichło mi marzenie
Zbudzić je na nowo w słowach wyobrażeń skruchy

(Niemożność)

By móc podać dłoń trzeba czuć wolność mięśni
W śnie tym być dumnym i nie żałować pęknięć
Czasami łzy się pojawiają i nie należą do wstydu
Bardziej zrywają kartki puste czekające na wyrazy

Zaśmiecające umysł przyszłością

(Niewiara)

Mam sen

Prymitywny bez obowiązku wprawienia w ruch oczu i uszu
Nie doznając ran gdy skóra delikatnie trze o powietrze letnie
Oddech przyciężkawy uciska oskrzela kurcząc je ku kaszlu
Co wbija w pościele mocno przytrzymując ten sen w efekcie

Nie wierzę w: „Bierz życie, jakim jest”

Nie wierzę

Koniec