Sentymentalne tak
Sentymentalne nie
Właściwie mogę spojrzeć ci w oczy i odmówić
Lecz ty jakby chcesz
Więc mówię ci tak
Nie mówię ci nie
Nogi zanurzone w wodzie i serce bijące mocno
Spokrewnione ideały ale inną jesteś jednostką
Niby taką samą aczkolwiek...
I tu następuje koniec
Niedopowiedzenie
Treść z twych słów się wysnuwa
Niby spojone w całości cztery ogniwa lecz głęboko utkwione
One
Czyli myśli
Zatopione w pędzie ku nowej demonstracji
Jakby ciągle zagubiony lub też upośledzony
Wciąż jakby nie wiem
Z pytaniem na miednicy gdzie tkwił błąd
Z pytaniem na miednicy
Czemu nie na sercu
Serce twoje posiadałem w dłoni
Sprężonej powietrzem ręce opartej na ścięgnach i kościach
Kierowanej przez nerwy
Komunikowane myśli i tłok wytworzeń co wskrzeszają tą kończynę
Powierzchnię tkanek wciągniętych w świat multimedialnych zjawisk
Gdy serce twoje jawi się jako mięsień wypełniony ketchupem
Lub też zestaw innych form w których twoje serce jawiło mi się
mocno
W powstałych nęcących rozpaleniach gdy dotykasz mej skroni a
ona pali
Lub gdy pędzel mój zanurzony został w palecie barw
Na płachcie otulonej na wyciętym dębie
Wśród obrazów
Giętych ram wypalonych
Czy starych farb
Cały pokryty stereotypem organizm
Z twym sercem
Tworzę
Nie mogę
Po prostu nie mogę
Mógłbym powiedzieć to jaśniej ale pragnę pisać więc piszę...
nie mogę
Powtarzam się
Czuję taką potrzebę by móc to powiedzieć
Nie czynię tego
Być może jestem zbyt słaby
Roztargniony lub smutny ktoś wspomniał że to żart powiem raz
jeszcze
To nie był żart
Cięcie
W mej krtani następuje postęp
Krew się wylewa pościel zaś jest wilgotna
I jakby ci już nie powiem że tkwi we mnie również sentymentalne nie
koniec