wgryzłem się w ziemię
piach i jego paskudny smak
uryna
inaczej tego nie nazwę
jem ziemię
moją polską
za nią polali krew moi starsi bracia
staram się ich zrozumieć
nie wiem
gówniane nogi kroczące po owej patriotycznej ziemi
oplute chodniki betonowe i plastikowe lasy
opadające skrzydła
liście
żółte
zbierając je pomyślałem sobie że jestem pędem powietrza
że jestem nikim
nie znam ciekawszych metafor
jestem nikim
pomnikiem człowieczeństwa
ludzkości
głosującym wyborcą wybieram nijaki rząd który nic mi nie daje
dlatego nikogo nie obwiniam
może co jedynie siebie
obwiniam się o to że zagłosowałem
a gdybym nie poczynił tego...
też pewnie byłbym winny
i wciąż nic nie mam
bez względu na aparat wielu alternatyw
perspektyw
ślepych wyznań
nic mi nie dali
co jedynie biedę
bezrobocie
bezdomność
nicość
nic
mam grube uda
mam gdzie mieszkać to znaczy gdy spojrzę w górę nie widzę niebieskiego
nieba
ale jest mi źle gdyż owa historia mojego przyszłego życia w nic
się zamienia
pozbawiony ambicji
dawno ją wydaliłem
schyliłem się nad kiblem i się jej pozbyłem
spuściłem wodę
dziś mogę powiedzieć że nie mam ambicji
miłość
nie stać mnie na nią
ona mówi o jebanym spojrzeniu
o biciu serca gdy dusza odżywa na nowo
gdzie ambicja na nowo się rodzi gdy chcesz żyć dla kogoś
to takie łatwe
nie potrafisz żyć własnym życiem ale dla cudzego zrobisz wiele
i również dlatego aby mój penis mógł gdzie przenocować
a więc jem ziemię
kupiłem najświeższy chleb w najdroższym sklepie
ostatnie grosze wyprute z kieszeni mojej starej marynarki
wziąłem łopatkę i nóż szlifowany w japonii
ową łopatką nałożyłem ziemię na kromkę malutką chrupiącego chleba
i jem
naszą ziemię
teraz jestem prawdziwym polakiem
w tle śmiech
ryk karetki
i kaftan
wiem że mnie to nie czeka
że jestem ponad
zamknięty w białej sali na poduszce ułożona główka i markotna
myśl
że jestem jebanym polakiem
pierdolonym patriotą
nijakim człowiekiem który płacił podatki
lokalny bohater żrący ziemię
zrobią z tego sensację
będę w telewizji
będę kimś
choć przecież wszyscy wiedzą że jestem nikim
dramat
tragedia
stasimon
koniec