"Szukając ramion"

W ciemnym rogu za przezroczystym światem chowam się sam
Szukając ramion i tuląc powietrze we łzach zastawiam horyzonty
Słońce lekko rumieni się a na policzkach mych pozostaje mróz
Ciekawy jestem gdzie jesteś ty marszczę myśli by je rozplątać

Jestem tutaj ty tam

Chowam się sam w osobnym miejscu otaczam się wszystkim niepotrzebnym
Grzebię dłońmi w piasku licząc mijające sekundy zapatrzony w wspomnienie
Właściwie to już koniec zlewają się atmosfery garściami tworząc niespokojne
Błogości milkną a za każdą miłością kryje się bryza co bardziej uderza po oczach

Jestem tutaj ty tam

Dlaczego powiedziałem kiedyś sobie kilka słów właściwie sam swym słuchaczem
Wyobraziłem sobie pewnie ciebie marnie z palcami w kieszeniach przebierając tła
Nic nie odnajdując psując sobie melancholie i paranoidalne przestrzenie co mienię się
I szukam nie czyniąc kroków stopy przymarzły do ziemi według zamierzeń kalwina

Jestem tutaj ty tam

Ja sam

Ty też

Trwam w zastałych tworzeniach w jedynie asfaltową ścianę co przesłania życiorysy
Nie poznaję obcych twarzy za każdym razem rysy zamieniają się w twarde odciski
Linie zwrotnikowe straciły mi sens a domowy dom zniknął z krajobrazu drzewnego
Właściwie nie istniał
Może zachód słońca chociaż...
Ten asfaltowy mur...rozumiesz

Ciekawy co porabiasz właściwie mylę się w trwałych ekstazach pieniąc członki złe
Może czekasz na mnie i tęsknisz myśli nasze zlewają się w gardłowe inicjacje a więc
Potrzebuję cię

Jestem tutaj ty tam

A gdyby tak twoja twarz nie zmieniła się zanadto może bym cię rozpoznał wśród marzeń
Wybrnąć po ciemku do światła mijając rzeczułki i baranie szyje co targają się w osiach
Gdybym niezauważony podszedł pod inny świat gubiąc przy tym wszędobylstwo łez
Pokonując na widlastych nóżkach paraboliczne warstwy nie wykończone dobrem

Może bym cię odnalazł

Jestem tutaj ty tam

Ja sam

Ty też

Koniec