Och!! Ten smutny dwudziestoletni
Zachowuje się na bezsilnych nóżkach i poniewiera się w ciasnym swetrze
Ma dłonie zaciśnięte w mocną chmurę
ów dłonie wypuszczają powietrze
które wchodzi do nozdrzy tego samego człowieka
Och!!
Klęka z bezsilności na niebie szukając
obrazów rosnących kwiatów magnolii
Wdychając zapachy zrośniętych traw
co lekko pieszczą kolana zewnętrzne
Zaś głowa zapuszczona głęboko do góry z płomiennym wytrzeszczem...
Wylizuje smaki z brudnych dłoni
Szeleści uszy z tęgich ekstraktów
I mieści się daleko za niebem co z góry napędza dorosłość deszczem
Och!! Ten dwudziestoletni
Koniec