Zmienię się co nie znaczy...Wywinę
Ob¶lizgłe usta w papierowym temblaku marniej± na pastelowym słońcu
Resztki turbo dynamicznych akcesorii przebijaj± powłokę z brudów
i kurzu
Do tego formalina krzepi zęby i wydaje dĽwięk pow±tpiewania...
z oddechu
Z aresztowania moich dłoni pocieszy się zapewne pani z potylic± mokr±
Ze zmęczonym czołem z połówkami ust uszytymi na miarę modnej
idei
I z tych ust słowa...
„Jestem po to
i za to że tutaj
ze ¶ci¶niętym językiem w podniebieniu szukam smaku
Jestem tutaj
co nie znaczy że możesz podej¶ć i usta ucałować skór±
nadać smak ustom mym”
Zmienię się co nie znaczy...Wywinę
Nie podejdę i nie...
Ob¶linię
Koniec